Kolejna skarga rodzin ofiar Katynia
Studenci protestują
Studenci wielu uczelni w USA protestowali przeciw cięciom wydatków budżetowych na edukację i rosnącym opłatom za studia.

Ciekawe miejsca
kremy z filtrem

kremy z filtrem

kremy z filtrem

Kolejna skarga rodzin ofiar Katynia
Skargę przeciwko Rosji do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu kieruje 21 krewnych ofiar zbrodni katyńskiej

Nawigacja

W TVP wielka wyprzedaż

Dlaczego prezydent się waha
Decyzję o wyborze prokuratora generalnego opóźnia sprawa doboru jego zastępców. Prezydent zapowiadał, że decyzję ogłosi w czwartek

Palikot bez kary, kandydaci skarceni
Marszałek Sejmu i szef MSZ dostali ostrzeżenie, by się wzajemnie nie atakowali – ustaliła „Rz”. Jednak za atak na Sikorskiego Janusz Palikot kary uniknął

kremy z filtrem -

chcesz, żeby tak było. To miałam na myśli chwilę temu. — Ale to przecież ty przyszłaś do mnie i usiadłaś na moim biurku. — Kochanie, po prostu chciałam sprawdzić, jak to jest, kiedy się jest realną. Naturalnie, musiałam wybrać kogoś, dla kogo mogłabym być realna. Równie natural­nie wybrałam ciebie. To wszystko. Naprawdę. Przez chwilę leżą w milczeniu. Potem on odwraca się nieznacznie. — Położymy się na łóżku? — Oczywiście, kochanie. Ona wstaje i pomaga mu wstać. Obejmują się czule, usta w usta, potem idą ręka w rękę i kładą się na łóżku w tej samej pozycji: jej głowa spoczywa

na jego ramie­niu, jego ręka obejmuje jej ramię, jej zgięta prawa noga leży na jego nogach. On odzywa się. — Zapomniałem, która nieopisywalna wariacja to była. — Dwudziesta dziewiąta. — Myślałem, że trzydziesta. — Nie, kochanie. Druga po dwudziestej siódmej, a dwudziesta siódma to ta, w której każesz mi... — Przy­tula się mocniej. — No wiesz. Ty brzydalu. — To znaczy ta, kiedy ty każesz mi, żebym ci kazał... — Ciii... Całuje go w ramię. Zegar tyka z zadowoleniem, brze­mienny kolejnym kukaniem. Mężczyzna na łóżku mówi do sufitu: — Nigdy bym w to nie uwierzył. Za każdym razem robimy to w

coraz bardziej niemożliwy sposób. — Mówiłam ci. Wy, małej wiary. — Wiem, że mówiłaś, kochanie. — Przesuwa rękę wzdłuż jej pleców i poklepuje ją. — Ty i siostra Cory. — Jako siostra Cory — mówi ona, szczypiąc go deli­katnie. — Bardzo dobrzeją odgrywasz. Ciągle zapominam, że jesteście jedną i tą samą osobą. — Całuje jej włosy. — Od kiedy ona, to znaczy ty... fantastyczne. Nic dziwnego, że stary William... kiedy tak zaczynasz szaleć. I nic też dziwnego, że wyłysiał, skoro wszystko to działo się w jego głowie. — Naprawdę tak było, kochanie. Ujmuje jej prawą rękę. Splatają kremy

z filtrem palce i leżą przez kilka chwil, wspominając w milczeniu. — Coś mi dzisiaj nie pasowało. To znaczy, że tylko dwa razy. Bo przecież interruptus się nie liczy. — Ona milczy. — Przeciętną nadal mamy trzy, co? — Dokładnie trzy przecinek trzy okres. — Dwa to trochę mało. — Możemy to nadrobić. — To ta literatura. Za każdym razem, kiedy zaczyna­my się nad tym rozwodzić, tracimy z oczu priorytety. — Kochanie, nie przeczę, ale biorąc pod uwagę to, kim jestem, nie mogę tak całkiem o tym zapomnieć. — Mój aniele. Wiem, że nie możesz. Tylko że... — Tylko co, kochanie? Przesuwa

ręką po jej plecach. — Właściwie myślałem o jednej z twoich nowych dzisiejszych wariacji. — Lekko ją poklepuje. — Oczywi­ście, jak zwykle zrobiłaś to po mistrzowsku. Ale ja wciąż się zastanawiam, czy ona była tak do końca udana. — A która to była wariacja? — Kiedy udajesz, że jesteś psychoanalitykiem. Te wszystkie bzdury o tym, że jestem podglądaczem i eks­hibicjonistą. Szczerze mówiąc, wydało mi się to trochę przesadzone. W tych okolicznościach. Trochę jak cios poniżej pasa. Zwłaszcza ten kawałek o fiksacji na punk­cie matki. Ona opiera się na łokciu. — Ależ, Miles, kochanie, kto powiedział ostatnim razem, że

chciałby zjeść moje piersi żywcem? — Zdecydowanie nie powinniśmy wyciągać zbyt da­leko idących wniosków tylko i wyłącznie dlatego, że jako siostra Cory masz niewiarygodną parę cycków. — Tylko jako siostra Cory? — Oczywiście, że nie. — Szybkim ruchem muska rzeczoną parę. — Obie. — Miles, słyszałam wyraźnie. Powiedziałeś: “siostra Cory". — Przejęzyczenie. Ona spuszcza wzrok. — Szczerze mówiąc, ja nie widzę żadnej różnicy. — Skarbie, zasadniczo nie ma żadnej różnicy. Ona podnosi wzrok. — Co to znaczy “zasadniczo"? — Minimalny niuans. Nie możesz być zazdrosna o samą siebie. Po prostu jako ona jesteś niedostrze­galnie bardziej dumna i śmiała. Jeszcze bardziej słodko swawolna i prowokacyjna,

-

Leszkiewicz obciąża Rosoła
Z formalnego punktu widzenia zabieganie u mnie o posadę dla córki Sobiesiaka przez Rosoła nie miało sensu – mówił wiceminister skarbu

Policjant na urlopie, ale z bronią
Po zmianach w policyjnym regulaminie funkcjonariusz będzie mógł nosić ze sobą służbową broń nie tylko podczas służby. Dostęp do niej będzie miał nawet podczas urlopu czy zwolnienia lekarskiego.

Nawigacja

Beatyfikacja Jana Pawła II: nowe opinie już w marcu
Potwierdzają się informacje „Rz”, że Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych poprosiła o dodatkowe opinie lekarzy w sprawie cudu

W TVP wielka wyprzedaż
Prezes telewizji chce sprzedać nieruchomości i podczas kampanii zabrać politykom najlepszy czas antenowy - dowiedziała się "Rz"