|
Wielkie zmiany na Wykopie
Jeden z największych polskich serwisów typu social news został gruntownie przebudowany. Zmianie uległ nie tylko layout. Jak podają twórcy Wykopu, kod serwisu został napisany praktycznie od nowa. Pojawiły się też nowe funkcje.
Jak się robi dobrego startupa - podpowiada Krzysztof Gagacki
W kolejnym odcinku programu „Jak to się k… robi”, realizowanego pod patronatem Startup School i lookr.tv, Rafał Agnieszczak spotkał się z Krzysztofem Gagackim, twórcą serwisu Papilot.pl.
pozycjonowanie w internecie -
sobie poszedł i wszystko zepsuł.
- Co zepsuł, kochanie? - spytała ciocia Pol, wygładzając gors swej szarej sukni.
- Wszystko. Wszyscy królowie mówili, że byłem bardzo dzielny.
- Królowie zawsze mówią takie rzeczy. Na twoim miejscu nie zwracałabym na to uwagi.
- Przecież byłem odważny, prawda?
- Jestem przekonana, kochanie. Z pewnością wywarłeś na dziku wielkie wrażenie.
- Jesteś tak samo niedobra jak pan Wilk - poskarżył się chłopiec.
- To prawda, skarbie. Przypuszczam, że istotnie jestem. ale to przecież naturalne. A teraz, co chciałbyś na kolację?
- Nie jestem głodny.
- Naprawdę? Więc musisz wypić coś na wzmocnienie. Zaraz przygotuję.
- Chyba
zmieniłem zdanie - zawołał szybko Garion.
- Właśnie myślałam, że zmienisz - stwierdziła ciocia Pol. A potem, bez żadnych wyjaśnień, nagle objęła go ramionami i tuliła przez długą chwilę. - I co ja mam z tobą zrobić? - spytała w końcu.
- Nic mi nie jest, ciociu Pol - zapewnił.
- Tym razem nie - ujęła w dłonie jego twarz. - To wspaniała rzecz być dzielnym, mój Garionie. Ale czasem spróbuj najpierw choć chwilę pomyśleć. Obiecaj.
- Dobrze, ciociu Pol - powiedział, trochę tym wszystkim zakłopotany. To dziwne, ale wciąż zachowywała się tak, jakby jej na nim
zależało. Przyszło mu do głowy, że może jednak coś ich łączy, choć nie są krewnymi. Nigdy już nie będzie tak jak kiedyś, ale przynajmniej nie stracił wszystkiego. Czuł się teraz trochę pewniej.
Następnego dnia mógł już wstać z łóżka. Wciąż odczuwał ból mięśni, a żebra trochę mu dokuczały, lecz był młody i szybko odzyskiwał siły. Wczesnym popołudniem siedział z Durnikiem w wielkiej hali pałacu Anhega, gdy zjawił się siwobrody hrabia Seline.
- Król Fulrach pyta, czy zechciałbyś uczynić nam uprzejmość i przybyć do sali rady. Mistrzu Durniku - odezwał się grzecznie.
- Ja, wasza miłość? -
pozycjonowanie w internecie zdumiał się Durnik.
- Jego wysokość pozostaje pod wrażeniem twego rozsądku - wyjaśnił stary arystokrata. - Sądzi, że reprezentujesz najlepsze cechy sendarskiego racjonalizmu. To. o czym radzimy, dotyczy wszystkich ludzi, nie tylko władców zachodu. Jest więc właściwym, by solidna, życiowa mądrość znalazła swój udział w naszych decyzjach.
- Pójdę natychmiast, wasza miłość - Durni k poderwał się na nogi. - Musicie jednak wybaczyć, gdy nie będę odzywał się zbyt często.
Garion czekał w napięciu.
- Wszyscy słyszeliśmy o twej przygodzie, chłopcze - oświadczył uprzejmie hrabia Seline. - Och, gdyby lak znowu być młodym... -
westchnął. - Idziemy, Durniku?
- Natychmiast, wasza wysokość - odparł kowal i razem ruszyli przez halę ku drzwiom.
Garion siedział samotny, dotknięty do żywego wyłączeniem z rady. Był w wieku, kiedy poczucie własnej godności jest niezwykle wyczulone. We wnętrzu dygotał z gniewu, urażony lekceważeniem, jakie kryło się za brakiem zaproszenia. Obrażony i nadąsany ruszył odwiedzić swojego dzika, który wisiał w pełnej lodu chłodni tuż obok kuchni. Przynajmniej to zwierzę traktowało go poważnie.
Jednak nie można spędzić zbyt długiego czasu w towarzystwie martwego dzika bez wpadania w depresję. Zwierzę nie wydawało się tak wielkie jak wtedy, gdy
żyło jeszcze i szarżowało na niego: kły wywierały należyte wrażenie, lecz nie były ani długie, ani tak ostre, jak zapamiętał je Garion. Poza tym w chłodni panowało zimno i obolałe mięśnie szybko sztywniały.
Wizyta u Baraka nie miała sensu. Pogrążony w najczarniejszej melancholii rudobrody wielkolud zamknął się w swych komnatach i nie otwierał nikomu, nawet własnej żonie. I tak Garion, pozostawiony samemu sobie, przez pewien czas włóczył się bez celu, po czym uznał, że równie dobrze może zacząć zwiedzanie wielkiego pałacu: zakurzonych, pustych komnat i mrocznych, krętych korytarzy. Zdawało mu się. że całe godziny
-
Angielski na telefon komórkowy w "Dzienniku Gazecie Prawnej"
W środę, 10 marca br. do części nakładu „Dziennika Gazety Prawnej” dołączona zostanie płyta CD zawierająca słowniki angielsko-polskie do zainstalowania w telefonach komórkowych.
Koalicja "Dojrz@łość w sieci" przeciw e-wykluczeniu
Powstała Koalicja, która ma zjednoczyć różne instytucje na rzecz "cyfrowego włączenia" osób w wieku powyżej 50 lat. Powołała ją firma UPC Polska wraz z Akademią Rozwoju Filantropii. Zdaniem twórców koalicji rozwój nowych technologii przypomina dziś pędzący pociąg, w którym brakuje co trzeciego Polaka.
|